Perfekcjonistki przemyśleń kilka

       Mówili o niej ambitna, zaangażowana, z akumulatorami pełnymi energii. Ładowanymi chyba energią słoneczną, bo sprawiały wrażenie niewyczerpywalnych. Zawsze punktualna, perfekcyjna we wszystkim, co robi. Na pierwszej linii frontu. Zawsze z uśmiechem. Nie sztucznie przyklejonym lecz prawdziwym, wynikającym z jej natury.

Działaczka. W sercu idealistka. Taka z krwi i kości, co wierzy w ludzi. A jak ma się dobre serce, to i tyłek musi być twardy. Tego uczyło ją życie. I uczy:
– że jak nie masz na coś wpływu, to uderzanie głową w mur niczego nie zmieni
– że siedmiu srok na ogon łapać sensu nie ma, bo albo się wykończysz, albo efekt będzie mierny
– że energia jest limitowana i warto mądrze ją lokować
– że nawet najbardziej satysfakcjonująca praca jest nadal TYLKO pracą i środkiem do realizacji marzeń, a nie celem samym w sobie
– że odpoczynek, to rzecz święta i potrzebny jest jak powietrze do życia
– że  „MOŻESZ”, a nie „MUSISZ”
– że lepsze jest „ZROBIONE” ,a nie „DOSKONAŁE”
– że planowanie i nadmierne rozmyślanie o przyszłości i tak przez życie zostanie zweryfikowane
– że autokrytyka owszem wskazana, ale w proporcji jak przyprawa, a nie główny składnik
– że warto powiedzieć dość, gdy czujesz, że za bardzo się spalasz
Utalentowany Człowieku drogi,
Dziś z prostym przesłaniem wychodzimy:
Działacz-Perfekcjonista też człowiek i na stop klatkę znaleźć czas musi.