Nie taka korpo straszna jak ją malują, czyli co mi dała praca w międzynarodowej korporacji

Mówią, że wyścig szczurów, nadgodziny i nacisk na realizację tzw. kejpijajów.
Mówią, że można się zatracić, że jesteś trybikiem w maszynie, że nie masz głosu.
Mówią, że te złe korporacje tylko na wyzysk pracownika nastawione.
Mówią..
Lecz czy mają rację?
Pewnie w każdym stwierdzeniu ziarno prawdy się znajdzie. Lecz.. zanim podejmiesz decyzję, sprawdź na własnej skórze i przepuść przez własny filtr. Ja to zrobiłam.
Dziś chcę podzielić się z Tobą moimi przemyśleniami. Teraz patrzę z perspektywy czasu. Po wielu doświadczeniach. Po pracy w małej kilkunastoosobowej firmie i dużym, polskim przedsiębiorstwie. I powiem Ci jedno: nie ma firmy idealnej, pozbawionej wad. Każda struktura rządzi się swoimi prawami, w każdej znajdziesz rzeczy, które będą Cię w oczy kłuły…Ale.. w każdej z nich można nauczyć się czegoś nowego. I z taką lekcją ruszyć dalej.


A co mi dała praca w międzynarodowej korporacji?

  1. To, co uważam za największą zaletę, to międzynarodowy kontekst. Miałam międzynarodowy zespół, więc na co dzień toczyliśmy rozmowy w kilku językach: polski, angielski, hiszpański. Dla mnie – osoby, która od zawsze uwielbiała uczyć się języków było to wręcz spełnienie marzeń. Nie dość, że miałam codziennie możliwość szlifowania zdobytej już wiedzy, to jeszcze za każdym razem uczyłam się czegoś nowego! I co więcej, to najlepsza okazja do tego, by dowiedzieć się jak faktycznie wygląda życie w danym kraju, jakie są tradycje i to bezpośrednio od osoby, która się tam urodziła, więc bez zbędnej ściemy, która tak często jest obecna na portalach internetowych, czy przewodnikach;

 

  1. Druga część mojego zespołu, która nie siedziała z nami we Wrocławiu pochodziła z całkowicie innego kręgu kulturowego, a co to oznaczało w praktyce? Inne podejście do pracy, nastawienie, wartości i doświadczenia. Początki mogą wiązać się z szokiem kulturowym, ale z drugiej strony z czasem przyzwyczajasz się, więcej rozumiesz. Otwierasz się na drugiego człowieka i z ciekawością go poznajesz. Coraz bardziej. Nie patrzysz w kategoriach stereotypów.

 

  1. Po trzecie, doświadczyłam pracy w rozproszonym zespole, a to zuuuupełnie inna bajka. Inne strefy czasowe. Możliwość doświadczenia tego, jak budować zespół w strukturach rozproszonych, jakie są wyzwania. Jak być zintegrowanym mimo tego, ze nie siedzisz obok tej osoby, nie masz z nią bezpośrednich interakcji.

 

  1. Zobaczyłam, jak to jest gdy manager zespołu również przebywa w innej strefie czasowej i pracuje w pełni zdalnie. Nie masz wtedy opcji bezpośredniej interakcji za wyjątkiem sporadycznych delegacji Twojego managera, który przylatuje do Polski. To wymaga bardzo dużej otwartości obu stron.

 

  1. Mogłam współpracować z klientami z całego świata, w praktyce stosować dobre praktyki ad komunikacji biznesowej i to w dwóch językach, którymi mówię: angielski i niemiecki. Co więcej, mogłam współpracować z managerami średniego i wyższego szczebla, a co za tym idzie nauczyć się, co jest istotne dla tych grup odbiorców i odpowiadać na ich wysokie wymagania, a to doświadczenie przydało mi się bardzo w innych miejscach pracy;

 

  1. W moim przypadku, trafiłam do miejsca, które bardzo dbało o zachowanie tzw. work-life balance i stawiało duży nacisk na zadowolenie i odpoczynek pracownika. Stąd też moje odczucia związane z korporacją są bardzo pozytywne. Nie przypominam sobie nadgodzin, a co więcej kojarzę wiele ciekawych inicjatyw, które uprzyjemniały dzień np. dzień masażu, czy też happy Mondays – pracę z domu w poniedziałki.

 

  1. Jestem typem osoby, która zawsze szukała możliwości rozwoju. I to niezależnie od miejsca, w którym się znajdowałam. Tak więc wychodzę z założenia, że możliwości są zawsze, a od nas zależy, czy z nich skorzystamy. A ja korzystałam. To co mi się bardzo podobało, to dostęp do ogromnej bazy szkoleń online oraz artykułów branżowych. Po drugie, brałam udział w dodatkowych projektach realizowanych na skalę całej firmy, a to z jednej strony umacniało moje doświadczenie w projektach, a z drugiej pozwalało na jeszcze lepsze poznanie organizacji

 

  1. Możesz uczyć od najlepszych. Standardy obowiązujące w korporacjach są wynikiem długoletniej historii, testowania różnych modeli, pasma sukcesów i porażek, z których wyciąga się wnioski. To najlepsze miejsce aby podpatrzyć jak w praktyce sprawdza się to, do czego dążą firmy na wcześniejszym etapie rozwoju

 

  1. Co mi jeszcze dała praca w międzynarodowej korporacji? Świadomość, że skomplikowane i dłuuugie procesy decyzyjne wyprowadzają mnie z równowagi i jest to coś, czego nie byłam w stanie zaakceptować i nie akceptuję do dzisiaj. Pewnie wynika to z dynamicznej osobowości. Po drugie poczucie, że chcę pracować w miejscu i takiej strukturze organizacyjnej, która da mi ogląd na całą firmę bądź dużą jej część, a nie tylko pewien wycinek.

To wszystko, w jakiś sposób mnie ukształtowało. Pozwoliło lepiej poznać siebie, swoje oczekiwania. Cieszę się bardzo, że mogłam przeżyć to na własnej skórze, bo dzięki temu daleka jestem od stereotypowego widzenia korporacji. I całe szczęście! 

33
Dodaj komentarz

avatar
30 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
31 Comment authors
Kinga i Matematykaladymamma.plMake Happy LifeKiniacz | thelife.plMariaTamara Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr Szostak
Gość
Piotr Szostak

Świetnie, że praca w korporacji dała Ci tyle pozytywnych doświadczeń i pozwoliła na zdobycie wiedzy, której prawdopodobnie w innej pracy byś nie zdobyła.
Z drugiej strony korporacja korporacji nie równa. I są takie, z których ludzie co chwila wieją lub marzą o zwianiu. Oby takich organizacji było jak najmniej. Pozdrawiam.

Blogierka
Gość

Każda praca czegoś nas uczy :).
A czym zajmujesz sięobecnie?

Madka roku
Gość

Mój mąż po długim wahaniu poszedł do korpo i jak na razie jest zadowolony. Z pozytywów wymienia to co Ty – przede wszystkim możliwość nauczenia się języków, dostęp do szkoleń i nawiązanie międzynarodowych kontaktów.

Dana
Gość

Sięgając wstecz do moich poprzednich miejsc zatrudnienia (same duże korporacje), na pewno mogę zaliczyć do ich zalet: możliwość pracy w międzynarodowym środowisku, kursy językowe, nauka pracy zdalnej, doszkolenie się w zaawansowanej obsłudze Excela, fajne pakiety benefitów pozapłacowych 🙂 No i dobre znajomości, które podtrzymuję.

Blondynki Kreatywnie
Gość
Blondynki Kreatywnie

Bardzo interesujący wpis ciekawe wnioski. Myślę, że to praca nie dla każdego.

DookolaPracy
Gość

@blondynkikreatywnie:disqus dlaczego ?:)

doczesne.pl
Gość

niewątpliwie jest mnóstwo zalet pracy w korpo i w porównaniu z usługami lub pracą biurową na szczeblu gminnym, nie ma nic lepszego, bo i tu i tam jesteś tylko klockiem lego, który nie rozumie całej budowli, a bonusy materialne i niematerialne są porównywalne. niestety, tak jak skonkludowałaś, to nie jest praca dla ludzi, którzy nie potrafią być wyłącznie odtwórczy

Maluch w domu
Gość
Maluch w domu

To bardzo ważne aby umieć odnaleźć i docenić pozytywne strony wykonywanej pracy

Angelika_Monika Candy Pandas
Gość

To naprawdę ogromne doświadczenie pracować w takim miejscu z taką ekipą 🙂

Agnieszka z Couture.doc
Gość

Ja jestem zdecydowanie z tych, którzy sami swoim sterem, żeglarzem okrętem. Generalnie wizja pracy w korpo zawsze działa na mnie mega przytłaczająco, poza tym zdecydowanie wolę realizować własne projekty niż czyjeś 😉

DookolaPracy
Gość

@disqus_5WKoMUPD8p:disqus a pracowałaś w korpo czy bazujesz na mitach ? 🙂 (Łukasz)

Katarzyna Piekarska
Gość
Katarzyna Piekarska

Pracowałam w korporacji przez 6 miesięcy – dłużej nie dałam rady, bo to takie typowe korpo, o którym nie da się dobrze mówić. 😉
Pozdrawiam!

Nina Nayeem
Gość

W korporacji nie pracowałam, ale od ponad 12 lat pracuje w miedzynarodowych liniach lotniczych, wiec praca w mieszanym kulturowo środowisku jest mi dobrze znana. Od ponad 4 lat pracuje jednak juz tylko na 1/2 etatu. Pozwala mi to mieć czas na własne pasje. Nie wyobrazam sobie juz pracy w pelnym wymiarze godzin dla kogos.

DookolaPracy
Gość

@ninanayeem:disqus świetnie! Jeśli pieniążki się zgadzają, nie musisz tyle pracować i masz czas na pasję – tylko pozazdrościć ! (Łukasz)

www.swiattomskiego.pl
Gość

A ja bym chętnie pracowała w korporacji. Uważam, że taka praca daje całkiem inne możliwości i można się solidnie wykazać.

Lazurowy Ptak
Gość

Nigdy nie pracowałam w korpo, więc znam jedynie historie opowiedziane przez znajomych 🙂 Wiadomo, że istnieją różne firmy, czasem są bardziej a czasem mniej przychylne pracownikowi. Jeśli sama jesteś zadowolona z takiej pracy to najważniejsze!

Gosia
Gość
Gosia

Nigdy nie miałam okazji pracować w korporacji, ale chętnie bym spróbowała. Moim zdaniem chyba bym się sprawdziła w takim miejscu

Megi 18845
Gość
Megi 18845

Korpo oprocz tego ze nie jest zła to w odpowiednim czasie pozwala na rozszerzenie horyzontow i kształtuje dobre nawyki:) tak bylo ze mna

naszebabelkowo.blogspot.com
Gość
naszebabelkowo.blogspot.com

Ja siebie w korpo nie widzę. Już sama praca w zespole strasznie mi nie odpowiada – niezależnie od jej charakteru i rodzaju firmy. Jestem outsiderką i samotniczką – najlepiej czuję się pracując zdalnie z domu i nie mając z nikim bezpośredniego kontaktu.

Bea Miko
Gość
Bea Miko

Ja myślę, mże wszystkie doświadczenia nas jednak czegoś uczą i są potrzebne 🙂

alexanderkowo.blogspot.com
Gość

Ja nigdy nie pracowałam, ale chyba bym się nie odnalazła w takim miejscu pracy

Autopogoń
Gość

ja właśnie ze sobą walczę – odchodzić już z korpo, czy jeszcze nie? 😛
mi najbardziej przeszkadza to, że korpo zabija kreatywność. że nie możesz mieć własnego zdania, nie możesz nic zrobić po swojemu. a ja mam bardziej duszę przesiębiorcy, mam swoich klientów, tysiące pomysłów i… duszę się tam. i jednocześnie wiem już, co ludzie mają na myśli mówiąc, że z korpo nie da się wyrwać, bo zwyczajnie nigdzie indziej nie dostanie się podobnego wynagrodzenia i warunków.

Pokularna
Gość

Praca w korpo wcale nie jest taka zła. Można nauczyć się wiele cennych umiejętności. Potwierdzam z własnego doświadczenia 🙂

Kamila Brzozowska
Gość

Tak jest, nie ma szytywnych reguł, ze jest źle. Super ze dobrze trafiłaś

Dominika Ziętara
Gość
Dominika Ziętara

Korporacja niestety wciąż nie kojarzy się dobrze, a czasami na prawdę można trafić w fajne miejsce!

Agnieszka Sowińska
Gość

Każda firma oczywiście inna. Tak samo nawet ta sama firma pracując na różnych stanowiskach. Jednocześnie cenne, że dzielisz się swoimi doświadczeniami i tym co wniosła. Ostatnio wiele hejtu na korporacje, a jednocześnie nie zauważa się tych dobrych, rozwojowych elementów.

Aleksandra Załęska
Gość
Aleksandra Załęska

Wszyscy straszą przed pracą w korporacji. A to tak naprawdę dużo zalezy od osób, od tego jaki masz zespół i ludzi wokół. Pracowałam w korpo i powiem szczerze, takich super ludzi nie spotkałam nigdzie indziej 🙂 Prawda były deadliny i asapy, ale w przyjemnym towarzystwie pracowało się świetnie

Mamnatooko.pl.
Gość
Mamnatooko.pl.

Z Twoich, opisanych tu, doświadczeń wynika, że praca ta miała wiele pozytywnych stron. Najbardziej urzekł mnie punkt 6. Pierwsze wyobrażenie rach w korpo to właśnie nadgodziny, a tu proszę, okazuje się, że można inaczej i przyjemniej – masaże 🙂

MariaTamara
Gość

Cieszę się, że tam trafiłaś i ze podobało się Tobie. To naprawdę wspaniałe doświadczenie chociaz raz trafic do takiego miejsca pracy 🙂

Kiniacz | thelife.pl
Gość

Zawsze chciałam pracować w korporacji! 🙂
Wiem, to raczej niespotykane 😀

Make Happy Life
Gość

Aktualnie pracuję w korporacji i uważam, że to bardzo ciekawe doświadczenie. Mam pozytywne odczucia, moim zdaniem bardzo dużo zależy od ludzi którzy tworzą to miejsce i bezpośredniego przełożonego 🙂

ladymamma.pl
Gość

Myślę, że nie ma co generalizowac w tym temacie. Ile firm tyle kultur i opinii…

Kinga i Matematyka
Gość
Kinga i Matematyka

Miałaś szczęście, że trafiłaś do w miarę przyzwoitej firmy. Ale i tak trzeba mieć dużo siły, żeby się wyrwać, nie dać się zwariować.