Księgowa w kraju papryki, czyli Węgry oczami Eweliny Gac

Ewelina Gac – zanim wyjechała do Turcji na studencką wymianę nie spodziewała się, że będzie studiować ekonomię w Grecji, sprzedawać lody w Stanach Zjednoczonych, a studia skończy w czeskiej Pradze i zostanie księgową na Węgrzech. Autorka książki Opowieści z końca świata, prowadzi bloga W poszukiwaniu (końca świata). W tym wywiadzie, opowiada o życiu i pracy na Węgrzech. 


W tym artykule dowiesz się:
1. Jak to się stało, że Ewelina zamieszkała na Węgrzech i rozpoczęła tam pracę?
2. Największe zaskoczenie w pierwszych tygodniach pobytu, to…
3. Co było największym wyzwaniem na początku emigracji do tego kraju?
4. W Polsce zwykło się mawiać: Polak, Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki. Czy tak napawdę jest, że darzymy siebie wzajemnie tak dużą sympatią?
5. Czy na Węgrzech jest duża liczba Polaków mieszkających tam na stałe?
6. W jakim języku Ewelina dogadywała się na Węgrzech i czy udało się jej nauczyć węgierskiego? 
7. Jak Ewelina szukała pracy na Węgrzech? Jakie są najpopularniejsze portale z ofertami pracy?
8. Czym różni się rekrutacja na Węgrzech od tego do czego przywykliśmy w Polsce?
9. Do ilu dni urlopu wypoczynkowego rocznie uprawniony jest pracownik? I co w przypadku, jeśli zachorujemy. Czy możemy skorzystać z tego, co w Polsce znane jest pod nazwą L4?
10. Jak z przywilejami i urlopami związanymi z rodzicielstwem? Czy jest coś takiego jak urlop macierzyński i jak długo trwa?
11. Na specjalistów jakich dziedzin jest największe zapotrzebowanie?
12. Jak wygląda relacja zarobków do kosztów utrzymania? Jaki jest standard życia w tym kraju?
13. Jakie są największe węgierskie specjały? 
14. Co warto zobaczyć na Węgrzech mając powiedzmy tydzień czasu na zwiedzanie?
15. W kraju tym uprawianych jest aż 1 000 odmian papryki. Najostrzejsza jest 100 razy mocniejsza od papryczki chili. Skąd takie zamiłowanie do papryki? 
16. Jakie są najciekawsze tradycje na Węgrzech?
17. Jak wygląda komunikacja publiczna i jej standard?
18. Jakie są ulubione rozrywki Węgrów?
19. Złota rada dla osób, które chciałyby emigrować na Węgry, to..

1.

Jeszcze na studiach szukałam pracy jako księgowa i tak się złożyło, że najlepszą ofertę dostałam z Węgier. Napisałam ostatni egzamin, spakowałam się i… wyjechałam.

2.

Chyba to, że Węgrzy naprawdę lubią Polaków. W pierwszych dniach pobytu zepsuł nam się samochód. Pierwszy mechanik, do którego zajechaliśmy zdiagnozował auto, powiedział co mamy do naprawy i polecił serwis w okolicy. Nie chciał zapłaty, bo przecież” Lengyel, magyar – két jó barát” czyli „Polak, Węgier- dwa bratanki”.

3.

Na pewno bariera językowa, bo nie z każdym da się porozumieć po angielsku (np. w sklepie). Język węgierski jest trudny i bez dobrego nauczyciela i porządnej motywacji będzie ciężko samemu się nauczyć, choćby wymowy.

4.

Tak, wiele osób podchodzi do Polaków z entuzjazmem. Wydaje mi się, że Węgrzy wiedzą więcej o naszej wspólnej historii, niż Polacy. Sama od nich dowiedziałam się kilku rzeczy- np. nie wiedziałam wcześniej, że Józef Bem był naczelnym wodzem powstania węgierskiego. Do dziś w wielu miastach możemy znaleźć ulice nazwane jego imieniem.

5.

Według statystyk- około 2000 osób. Warto pamiętać, że każda osoba przyjeżdżająca np. do pracy musi się zarejestrować. To znaczy, żeby rozpocząć pracę w kraju papryki nie wystarczy poświadczenie, że jesteśmy mieszkańcami Unii Europejskiej. Musimy posiadać dwa numery: numer ubezpieczenia społecznego i numer podatkowy. Co ciekawe, aby wyrobić powyższe numery musimy mieć meldunek w dowolnym miejscu na Węgrzech (i wyrobić kartę adresową).

6.

Rozmawiałam po angielsku. Uczyłam się węgierskiego, jednak dość nieudolnie, miałam problem, żeby przełamać się poza domem. Największą trudność sprawiła mi wymowa, zwłaszcza samogłosek długich i krótkich. Dla przykładu, można powiedzieć, że są aż cztery rodzaje u: u zwykłe, ú długie, ü jak w języku niemieckim, ű jak w języku niemieckim, tylko że długie. Sama opowieść zapewne zmęczyła Waszych czytelników, dlatego tylko dodam, że gramatyka jest jeszcze cięższa.

7.

Pracy szukałam w różnych miejscach- zaczynając od międzynarodowych portali jak linkedin, przez nasze polskie jak np. pracuj.pl (jednak tam oferty zdarzają się bardzo rzadko), przez węgierskie np. job.hu czy workania.hu Jednak pracę, którą dostałam znalazłam przez wyszukiwarkę, wpisując interesujące mnie hasło w google i zawężając wyniki do ostatniego tygodnia. To chyba najmniej popularny sposób i dzięki temu nie ma konkurencji. Choć wydaje mi się, że poza Budapesztem nie ma zbyt wielu chętnych na pracę w tym kraju. Obserwowałam próby zatrudnienia obcokrajowców w innych miejscach, to kandydatów było o wiele mniej. Poza tym, ludzie najczęściej emigrują do większych miast i z tego powodu tam otwierają się firmy, czy popularne centra usług wspólnych. Oprócz tego, dotarcie do Budapesztu jest o wiele prostsze niż do innych miejsc (lotnisko).

8.

Chyba niczym. Choć zaskoczyło mnie, że moja pierwsza rozmowa (telefoniczna) odbyła się w szerokim gronie: poza moją szefową były na niej obecne jeszcze trzy osoby, w tym główny menedżer.

9.

Warunki urlopu są nieco bardziej skomplikowane niż w Polsce. Do 25 roku życia przysługuje 20 dni, powyżej 25 lat – 21 dni. Kolejno, w zależności od wieku dostaje się dodatkowy dzień wolny co dwa, trzy lata. Oprócz tego dni wolne należą nam się gdy mamy dzieci – dodatkowe dwa, cztery lub siedem dni w zależności od liczby dzieci.

Możemy oczywiście skorzystać z chorobowego, jednak kiedy miałam problem z okiem i dostałam przepisane leki na bazie sterydów, nikt nie pomyślał nawet, żeby wypisać zwolnienie, mimo, że powiedziałam, że pracuję 8 godzin przed komputerem. Jeśli dostaniemy chorobowe, będzie wypłacane przez 15 dni. Zasiłek wynosi 70% pensji, po tym okresie 50 lub 60% w zależności od czasu zatrudnienia.

10.

Jak najbardziej. Na Węgrzech urlop macierzyński przysługuje kobiecie, gdy była ubezpieczona przez 365 dni w ciągu 2 lat poprzedzających poród. Płatny urlop macierzyński wynosi 168 dni (24 tygodnie), wypłaca się do 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Czasem zdarza się, że mężczyzna decyduje się zostać z dzieckiem w domu- w mojej firmie zdecydowała się na to jedna rodzina.

11.

Wygląda to podobnie jak w Polsce, przy czym Polacy dość często wyjeżdżają na Węgry na stanowiska, w których wymagany jest język polski- obsługa klienta, administracja, księgowość.

12.

Z mojego doświadczenia- jest nieco niższy niż w Polsce. Produkty spożywcze są często droższe, a wynagrodzenie przeciętnego Węgra- niższe. Dlatego, nawet jeśli dostaniemy lepszą ofertę niż ta w kraju, to nie zawsze będziemy mogli pozwolić sobie na adekwatnie więcej. Dużo zależy od naszego stylu życia i od tego, gdzie chcemy mieszkać. –

Po podwyżkach cen żywności w ostatnich miesiącach w Polsce, ceny wydają się być coraz bardziej podobne, przy czym na Węgrzech od lat obowiązuje podatek na słodycze, czy słone przekąski. Przykładowe ceny (obecnie):

Mleko- 2,5-3 zł/ litr

Chleb 4-5 zł/ pół kilo w markecie

Ser gouda- 45-50 zł/ kg

Szynka pakowana- ok. 5zł/ 100g

Co ciekawe, ubrania są w podobnych cenach jak w Polsce, czasami tańsze.

Jeśli chodzi o koszt wynajęcia mieszkania, to wszystko zależy od miasta, w przypadku Budapesztu: dzielnicy i kolejno- metrażu. Wynajem 40 metrowego, ładnego mieszkania, to około 1800 złotych plus opłaty- czasem dodatkowe 1000 zł.

Warto wiedzieć, że w niektórych mniejszych miastach nie ma „tradycji” wynajmu mieszkania, dlatego nie tylko będzie ich mniej (nawet kilka na stutysięczne miasto), ale też nie będą zbyt ciekawe i adekwatnie tanie. My za wynajem właśnie w takim mieście płaciliśmy 1100 złotych, przy czym wtedy średnie ceny wynosiły 500 złotych więcej.

13.

Węgierski gulasz, który na Węgrzech jest… zupą. Jak już jestem przy zupach, to moim zdaniem najlepsza propozycja, to zupa rybna. Jest co prawda dość tłusta, ale jej smak jest nie do podrobienia. Poza tym, ciekawa jest zupa owocowa, która ma swoich wielkich fanów, chociaż nie każdemu smakuje. Z szybkich przekąsek- langosz, czyli ciasto smażone w oleju ze śmietaną czy serem.

14. Co warto zobaczyć na Węgrzech mając powiedzmy tydzień czasu na zwiedzanie

Na tygodniowe wakacje można podzielić urlop na trzy części: Balaton, Budapeszt i gorące źródła. Z ciekawszych, mniej znanych miejsc można zwiedzić antyczne ruiny np. w Gorsium, choć podobne odkrycia są i w Budapeszcie. Na Węgrzech nie brakuje ani rozrywki, ani miejsc na spokojny odpoczynek.

15. W kraju tym uprawianych jest aż 1 000 odmian papryki. Najostrzejsza jest 100 razy mocniejsza od papryczki chili. Skąd takie zamiłowanie do papryki? 

Papryka jest pozostałością po Turkach, którzy w 1526 roku podbili sporą część Węgier. Co ciekawe, w Eger do dziś można napić się… kawy po turecku, a w tamtejszy minaret należy do jednej z głównych atrakcji w mieście.

16.

Do interesujących tradycji należą słupowe nagrobki szeklerskie, czyli długie, zdobione słupy. Tradycyjnie nazywane są też kopijnikami, kiedyś były stawiane na grobach, obecnie spotykane są na całych Węgrzech w roli tradycyjnych pomników, miejsc pamięci. Co ciekawe, z uwagi na przyjaźń polsko-węgierską, tego typu obeliski można zobaczyć i w Polsce, np. w Opolu postawiono kopijnik upamiętniający Rewolucję Węgierską, w Jarosławiu- poświęcony pamięci Leona Czechowskiego.

17.

Wszystko zależy od miasta. Pociągi kursujące na trasie Budapeszt- Balaton są o dobrym standardzie, podobnie jak komunikacja miejska w stolicy. Jednak w mniejszych miastach, np. Székesfehérvár autobusy były bardzo stare, a podróż nimi nie należała do najprzyjemniejszych. Plusem było to, że rzadko się spóźniały. Przykładowy koszt biletów np. z Budapesztu nad Balaton (miejscowość Balatonfured) zaczyna się od 35 złotych. Ceny autobusu i pociągu są zbliżone. Jakie są ulubione rozrywki Węgrów?

18.

Latem uwielbiają odpoczynek nad jeziorem. Często jest to Balaton, ale to nie jedyne miejsce, w którym można się zrelaksować czy popływać. Jesienią szczególnie popularne są gorące źródła, rozsiane po całym kraju- znajdziemy je nie tylko w Budapeszcie, Eger czy Heviz, ale też w Agárd czy Székesfehérvár. Zimą wielu moich znajomych uwielbia narty, najczęściej w Austrii, czasem w Polsce.

19.

Warto uzbroić się w cierpliwość. Węgierska biurokracja potrafi zaskoczyć i to w ten mniej pozytywny sposób, dlatego warto spytać w firmie czy ktoś może Wam pomóc w relokacji.

 


Zobacz na mapie w jakim kraju najlepiej się żyje i pracuje