Ach te zmiany, czyli skończ już z odpuszczaniem postanowień noworocznych i zacznij zmieniać

Jak tam Wasze postanowienia noworoczne? Zazwyczaj połowa lutego to czas, gdy powoli zapał do zmian zmniejsza się….Coraz więcej odpuszczamy, pojawiają się wymówki, przekładanie na kolejny „najbliższy poniedziałek” albo „jutro”. Znacie to?

 

Niekończąca się opowieść o postanowieniach, które odpuszczamy…

Które z planów zmian zaczęliście odpuszczać?

– Powrót do formy po długiej przerwie?

– Więcej czasu poświęconego na czytanie książek?

– Zdrowsza dieta?

– Rezygnacja ze słodyczy?

– Nauczenie się (w końcu!) języka obcego?

– Rzucenie palenia?

– Zrzucenie kilku zbędnych kilogramów?

To chyba klasyka noworocznych postanowień. A w zasadzie tych, których zazwyczaj nie realizujemy.

Zacząć jest łatwo. Wytrwać w zmianie – to dopiero sztuka.

 

Moje zmiany…

Jak to jest z tymi zmianami? Kiedy wychodzą, a kiedy kończą się porażką?

Ja ze swojego doświadczenia widzę, że mi udawało się wprowadzić w życie takie zmiany, co do których miałam bardzo wysokie poczucie pilności, były dla mnie z jakiejś przyczyny istotne, a jednocześnie znałam konsekwencje tego, co by się stało, jeśli bym się daną kwestia nie zajęła. Co więcej, wychodziły mi te zmiany, w których doceniałam siebie za najmniejsze sukcesy. To podtrzymywało moją motywację do dalszego działania.

Przykład:

Gdy 3 lata temu zdiagnozowano u mnie insulinooporność, musiałam o 180 stopni zmienić swoje nawyki żywieniowe. Z dnia na dzień zrezygnowałam ze słodyczy, przez pierwsze trzy miesiące miałam zalecenie bardzo restrykcyjnej diety, a po tym czasie mogłam stopniowo wprowadzać produkty o obniżonym indeksie glikemicznym. Dla mnie, jako osoby, która potrafiła w ciągu godziny zjeść słoik nutelli, garść cukierków i ciasteczek, to było dotychczas zadanie wręcz niewyobrażalne, ale udało się. Dlaczego? Bo przeraziła mnie potencjalna wizja cukrzycy, gdybym się nie zajęła tym tematem. Druga kwestia, ustabilizowana gospodarka hormonalna była kluczem do upragnionej ciąży, a co więcej, spadki energii i trądzik, który utrzymywał mi się od wielu lat były już nie do wytrzymania. Sami zatem się nie dziwicie, że gra była warta świeczki 😊

Nauka języków obcych. Tu pomogła wiara w to, że języki są kluczem do pracy, która da mi zarówno satysfakcję, jak i sensowne wynagrodzenie. Co jeszcze? Znalazłam najbardziej optymalny dla mnie sposób nauki, czyli indywidualne lekcje. To pozwoliło mi na dużo bardziej efektywną naukę. No i możliwość dogadywania się z obcokrajowcami – to mnie napędzało!

I trzeci przykład: zapisanie się na indywidualne treningi po ciąży. Dlaczego to się udało? Tu wygrała potrzeba przyjemności, a wiadomo, że sport ładuje nas endorfinami, chęć zadbania o siebie i lepszego samopoczucia. Wiedziałam też, że nie wrócę do formy, jeśli w miarę szybko się tym nie zajmę. Wykupiłam również karnet na 2 miesiące, a to jest też dodatkowy motywator. Niestety po jego wygaśnięciu, nie wykupiłam od razu kolejnego i jak to często bywa, skoro nie kontynuowałam, to z czasem było mi coraz trudniej, by do tego powrócić.

 

We wszystkich powyższych historiach, kluczem do sukcesu i udanej zmiany były następujące elementy:

  • Świadomość, że ta zmiana jest pilna i jakie byłyby konsekwencje jej nie wdrożenia
  • Silne pragnienie zmiany
  • Wiedza i umiejętności na temat tego, jak się zmieniać w danym kierunku, czyli w przypadku insulinooporności była to wiedza na temat nowego sposobu żywienia, w przypadku języków – dobranie odpowiedniej metody nauki, która byłaby dla mnie najbardziej efektywna (konwersacje 1:1)
  • I czynniki, które motywowały mnie, by wytrwać – celebrowanie najmniejszych sukcesów, lepsze wyniki badań itp.

 

A, D, K, A, R ->>>>>>>ADKAR

Wszystko powyższe, składa się na elementy konieczne do tego, by zmiana zakończyła się sukcesem. Są to:

A – awareness, czyli świadomość potrzeby zmiany

D – desire, czyli chęć wejścia w zmianę

K – knowledge, wiedza o zmianie i o tym, jak się zmienić

A – ability, czyli umiejętności potrzebne do tego, by móc działać po zmianie

R – reinforcement, czyli wzmacnianie

Te pięć liter: A, D, K, A, R, to akronim słowa ADKAR, czyli jednego z narzędzi metodologii PROSCI, który to wskazuje na czynniki potrzebne do zmiany. Twórcy tego narzędzia mówią, że to pięć niezbędnych elementów efektywnej zmiany. I w moim przypadku właśnie to się sprawdziło.


UWAGA! Klaudia już w marcu przeprowadzi szkolenie “Reakcje, opór i motywacja podczas zmian, czyli zarządzanie zmianą ukierunkowane na człowieka” na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Szkolenia dla Managerów, HR i osób, które zajmują się zmianą w organizacjach. Zapisz się już dziś! Ilość miejsc ograniczona !

ZAPISY TUTAJ


Autodiagnoza….

Tak więc jeśli jesteś na etapie wprowadzania w życie postanowień noworocznych, zrób sobie autodiagnozę przy pomocy powyżej wspomnianego narzędzia. Pomogą Ci w tym następujące pytania:

A —>Czy masz świadomość potrzeby zmiany? Na ile to jest dla Ciebie istotny temat? Jakie są przyczyny tego, że konieczne jest wprowadzenie danej zmiany?

D —> Co Cię będzie motywowało, żeby wejść w tę zmianę?
K —> Czy wiesz jak rozpocząć? Czy wiesz, co jest Ci potrzebne, aby rozpocząć swoją przygodę z budowaniem nowych nawyków?
A —> A na ile masz niezbędne umiejętności, by działać w nowy sposób?
R —> I ostatnie lecz nie mniej ważne: co będzie dodawało Ci determinacji, wzmacniało Cię w przekonaniu, że warto?

W skali od 1 do 5, na ile oceniłbyś, że spełniasz każdy ze wspomnianych elementów? Na ile A, D, K, A,  a na ile R?

Jeśli widzisz, że w którymś z 5 bloków nie czujesz się silny (wynik 3 i poniżej), to może oznaczać, że właśnie ten element będzie blokował Cię przed wprowadzeniem zmiany w życie.

To co? Jak wyszła autodiagnoza?Jak u Ciebie w tym roku z wprowadzanymi zmianami?


Kilka słów na temat autora:

Klaudia Jarych – Facylitator, Kierownik projektów, People & Change Manager w jednej z dużych, międzynarodowych firm. Doświadczenia zdobywała pracując przy organizacji spotkań z przedsiębiorcami, eventów szkoleniowych, koordynując projekty (HR, Marketing, IT), czy też realizując się jako Scrum Master. Aktualnie, pracuje z managerami średniego i wyższego szczebla, a także z zespołami oswajając ich ze zmianami. Prowadzi warsztaty diagnozujące gotowość na zmianę, wypracowuje strategie komunikacyjne i ma ogromną frajdę z tego, co robi.

Znasz kogoś komu przyda się ten post, a może chciałby wziąć udział w szkoleniu ze zmiany? Proszę, udostępnij! Będziemy wdzięczni z całego serducha <3