Coworking, jako alternatywa dla “Pracy z domu”

       Rozmawiamy. Dużo rozmawiamy. O różnych sprawach: o życiu, o sporcie, o przyszłości, o marzeniach, o domowych obowiązkach, o sprawach błahych, przyziemnych i o tych cięższego kalibru. Ostatnio dyskusja dotyczyła „bycia na swoim” oraz pracy na własny rachunek (zdalnie).

Co kusi? Niezależość, bycie szefem dla samego siebie, tworzenie własnego projektu od podstaw, robienie tego, co sprawia Ci prawdziwą satysfakcję i pozwala wyrazić siebie. Oczywiste, że droga freelancera/przedsiębiorcy nie jest usłana wyłącznie różami. To też omówiliśmy. I zatrzymaliśmy się na jednym z punktów: wykonując zlecenia/projekty dla klientów, na jak długą metę bylibyśmy w stanie pracować „z domu”? Jasne, że jest to dość wygodne ze względów logistycznych. Sama często korzystam z możliwości pracy zdalnej i bardzo to cenię. Ale czy dla osoby żądnej kontaktu z drugim człowiekiem, to rozwiązanie się sprawdzi? Druga kwestia, czy uda się utrzymać motywację na odpowiednio wysokim poziomie i nie poddawać się wszelkim rozpraszaczom?

       I tak dwójka ludzi myślała, zastanawiała się, poszukiwała rozwiązań. W końcu trafiła na ładnie brzmiące i z angielszyzny pochodzące słowo: coworking (ang. pracować razem). Temat zaciekawił. Coworking, to krótko mówiąc: możliwość pracy indywidualnej, bądź grupowej w wynajętym i przystosowanym do tego celu pomieszczeniu. Za twórcę idei coworkingu uważa się amerykańskiego programistę Brada Neuberg’a, który posmakował pracy zarówno jako niezależny konsultant, jak i pracy na etacie. Ani jedno, ani drugie rozwiązanie nie do końca mu pasowało, ponieważ nie mógł w pełni połączyć dwóch aspektów: wolności i niezależności, jaką daje praca na własny rachunek oraz poczucia wspólnoty wynikającej ze wspólnej pracy z innymi ludźmi w biurze. Mawia się, że potrzeba jest matką wynalazku. Tak było i w tym przypadku. Pojawiła się nieodparta chęć stworzenia idealnego miejsca pracy, która wraz z determinacją doprowadziła do utworzenia pierwszego biura coworkingowego. Od momentu powstania w 2005, liczba biur coworkingowych na świecie wzrosła aż do 7 800 i nadal rośnie! Trend ten dotarł również do Polski i aktualnie możemy znaleźć 195 biur coworkingowych, które znajdują się w większości dużych miast: Wrocław, Poznań, Warszawa, Kraków, Szczecin, Toruń . To nadal niewiele w porównaniu do Stanów, czy Europy Zachodniej. Dla porównania, w samym Berlinie jest ich co najmniej 200.

Jak to wygląda w praktyce? Opcji wynajęcia jest kilka: możesz wynająć biurko na godziny lub na określone dni w tygodniu. Może być to jednorazowa, jak i długofalowa współpraca. To kwestia indywidualna. Ceny wahają się w zależności od lokalizacji. Dla porównania, we Wrocławiu ceny rozpoczynają się najczęściej od ok 40 PLN/ dzień. W abonamencie jest to zdecydowanie bardziej opłacalne. Znaleźliśmy oferty od 249 PLN/Miesiąc do ok. 700/800 PLN/Miesiąc. Są opcje tańsze i droższe w zależności od tego, czego szukamy i oczekujemy. Często biura coworkingowe, po wykupieniu abonamentu umożliwiają korzystanie z sal konferencyjnych, sal szkoleniowych. Co więcej, udogodnień dla freelancera jest wiele: dostęp do urządzeń biurowych (drukarki, skanera, ksero, fax’u, flipchartów, rzutnika), WiFi, biurowej kuchni. Niektóre biura coworkingowe, udostępniają wynajmującym profesjonalny sekretariat, zajmują się również prowadzeniem korespondencji przychodzącej coworkerów. Często też, dla skupionej w coworkach społeczności organizowane są szkolenia, jak i spotkania integracyjne. Ma to np. miejsce w Business Linku. Istnieją nawet biura coworkingowe skierowane do pracujących rodziców, ktorzy chcą pogodzić wykonywanie obowiązków z opieką nad dzieckiem. Przychodząc do cooworka, naszymi maluchami zajmują się opiekunki, które organizują zajęcia dla dzieci, a my w tym czasie możemy skupić się na pracy.

       Idea coworkingu nas zainspirowała. Jest to ciekawa alternatywa dla pracy w domu, która pozwala z jednej strony odzielić życie prywatne od zawodowego i jednocześnie w pełni skupić się na obowiązkach zawodowych, a z drugiej strony daje możliwość kontaktu z innymi ludźmi, networkingu, wymiany doświadczeń, a nawet i współpracy przy projektach. Co więcej, to idelne miejsce na spotkania z klientami dzięki doskonale przystosowanej do takich celów infrastrukturze. Znaleźliśmy rozwiązanie, które rozwiało nasze obawy dotyczące pracy freelancela. Czy korzystalibyśmy z niego codziennie? Niekoniecznie. Nie ma jednak wątpliwości, że kilka dni w tygodniu w otoczeniu innych, przedsiębiorczych osób mogłoby być bardzo wartościościowym doświadczeniem.

A Ty? Korzystałeś już z usług biur cooworkingowych? Co myślisz o tej idei?