Moje przemyślenia o zaletach pracy z domu (home office)

wpis w: Praca zdalna | 25

Źródło korzyści czy stresu dla pracodawcy?

Jedni mówią o niej jak o dużym przywileju, który pozwala na większą elastyczność w organizacji swojego czasu, drudzy narzekają, że może prowadzić do nadużyć. Jedni wskazują na zwiększoną efektywność, inni na jej zmniejszenie. O czym mowa?

O pracy zdalnej.

 

Szczęście do ludzi

W życiu trzeba mieć szczęście. Szczęście do ludzi. Prawdę powiedziawszy, chyba tego szczęścia mi nigdy nie brakowało. Jasne, zdarzało się, że raz na jakiś czas na mej drodze pojawił się człowiek, który przyprawił o zawrót głowy, odebrał energię jak wampir energetyczny albo działał na moją niekorzyść, by samemu coś ugrać. Tego się nie uniknie. Czujność na takie zachowania musi być. 😊

W większości przypadków pojawiali się natomiast w moim życiu ludzie, z którymi można było zrealizować wiele ciekawych inicjatyw, którzy byli dla mnie inspiracją, bądź wsparciem. Nie inaczej w przypadku jednej z moje poprzednich firm. I dlaczego o tym mówię?

A no dlatego, że mając zgrany zespół, można wiele zdziałać. Razem, udało nam się wprowadzić w życie wiele usprawnień, inicjatyw, które dla nas, jako pracowników było ważnych m.in. Happy Mondays.

Happy Mondays, czyli tak naprawdę co?

Na czym to polegało? Wielu z nas dojeżdżało do biura albo z odległych części Wrocławia, albo z okolicznych miejscowości. Dodatkowo, były wśród nas osoby, które miały małe dzieci albo po godzinach prowadziły dodatkową działalność gospodarczą, bądź uczęszczały na różne kursy. Dość często więc korzystaliśmy z możliwości pracy zdalnej w ramach tzw. Home Office. A że rozwiązanie to sprawdzało się, to nie było aż tak trudne by Home Office był w stałym rozkładzie naszego tygodnia pracy, czyli w poniedziałek 😊 Nazwaliśmy to Happy Mondays, bo wizja braku konieczności dojazdu do biura w poniedziałek dawała nam możliwość łagodnego wejścia w nowy tydzień.

 

Moje spojrzenie na Home Office, czyli zajawkę pracy zdalnej

– Poniedziałkowy Home Office pozwalał mi bez zbędnego stresu wejść w nowy tydzień. W niedzielę wieczór nie miałam syndromu „O nie, jutro znowu poniedziałek”

– Nie musiałam dojeżdżać do biura, a tym samym oszczędzałam czas i mogłam wykorzystać go na inne aktywności

– Poniedziałkowa praca zdalna, to dzień na pracę w skupieniu. Paradoksalnie, właśnie w domowym zaciszu mogłam dużo bardziej skupić się na zadaniach, czy też pracy koncepcyjnej. W biurze, gdy zagadują Cię koleżanki, które chcą coś omówić, albo zwyczajnie pójść na przerwę kawową, niestety zbyt często człowiek się odrywa i ciężko o pełne skupienie

-W poniedziałek nie miałam spotkań – owszem, są one potrzebne, żeby omówić ważne zagadnienia, ale nie mniej ważna jest praca indywidualna nad projektem. Gdy masz dzień rozbity spotkaniami, które odrywają Cię od istotnego zadania, to Twoja efektywność jest dużo niższa

– No właśnie – efektywność – pracując z domu  zawsze potrafiłam się dużo bardziej sprężyć, by uporać się z zadaniami jak najszybciej. Pomagała mi w tym również technika pomodoro (pisaliśmy o tym niedawno w artykule Łukasza klik)

 

Przemyśleń ciąg dalszy:

– Co prawda 1 dzień pracy zdalnej tygodniowo, to nie jest praca zdalna w pełnym znaczeniu tego słowa, ale możemy przynajmniej zobaczyć, czy taki sposób pracy jest dla nas. A czy to dla każdego? To jest dyskusyjne. Według mnie dla niektórych będzie to naturalne i dość proste, a inni będą musieli włożyć więcej wysiłku, aby nauczyć się w ten sposób działać i organizować swój plan dnia. Warto natomiast, aby każdy przetestował samodzielnie, jak się czuje pracując zdalnie;

– Tak naprawdę, praca zdalna, to zarówno jeden z największych benefitów, jak i wyzwań, bo wymaga od nas doskonałej organizacji czasu i pełnego skupienia na zadaniu. Home Office/Praca zdalna to PRACA, a nie czas na zajmowanie się obowiązkami domowymi;

– Dużą rolę odgrywa tu obopólne zaufanie na linii pracownik-pracodawca -> i to tak naprawdę jest podstawą. Pracownik otrzymuje możliwość pracy w bardziej elastyczny dla niego sposób biorąc pełną odpowiedzialność za to, że cele i zadania będą wypełnione;

– Praca zdalna, daje większe bezpieczeństwo. Biorąc pod uwagę chociażby ostatnie wydarzenia związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, to właśnie dzięki pracy zdalnej możemy lepiej zadbać o zdrowie swoje i bliskich, nie narażając się na bezpośredni kontakt z osobami potencjalnie zarażonymi;

– I ostatnia kwestia – jeśli dobrze zrozumiemy ideę pracy zdalnej, to otrzymamy w zamian większą elastyczność w planowaniu swojego dnia i więcej czasu na inne aktywności (oszczędność czasu, który przeznaczamy na dojazdy). Dla mnie, jako osoby proaktywnej, przedsiębiorczej to jeden z najważniejszych przywilejów!

 

A jak Wam sprawdza się model pracy zdalnej? Jakie macie patenty na efektywną pracę z domu?


Kilka słów na temat autora:

Klaudia Jarych – Facylitator, Kierownik projektów, People & Change Manager w jednej z dużych, międzynarodowych firm. Doświadczenia zdobywała pracując przy organizacji spotkań z przedsiębiorcami, eventów szkoleniowych, koordynując projekty (HR, Marketing, IT), czy też realizując się jako Scrum Master. Aktualnie, pracuje z managerami średniego i wyższego szczebla, a także z zespołami oswajając ich ze zmianami. Prowadzi warsztaty diagnozujące gotowość na zmianę, wypracowuje strategie komunikacyjne i ma ogromną frajdę z tego, co robi.

 


Jeśli moje przemyślenia są zgodne z Twoimi, proszę pomóż nam w budowaniu zasięgu tego wpisu i udostępnij <3