Kraj copoeiry, mocnej kawy i największego lasu deszczowego na świecie, czyli Brazylia okiem Roberta

Przenosimy się do kraju, który jest około 27 razy większy niż Polska. Do kraju kawy, barwnego karnawału, największego lasu deszczowego na świecie oraz optymistycznie nastawionych do życia i pogodnych ludzi. O życiu i pracy w Brazylii opowiada nam Robert Woźniak – programista z Dolnego Śląska, którego chęć szkolenia umiejętności językowych zaprowadziła przed ołtarz w tym odległym, ale jakże pięknym państwie…

 

W tym artykule uzyskasz odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Dlaczego Robert przeprowadził się do Brazylii? Jaka kryje się za tym historia?
  2. Jak wyglądały jego początki w Brazylii? Co było dla niego najbardziej zaskakujące?
  3. Czy Robert zna portugalski? A może angielski jest wystarczający, aby dogadywać się z Brazylijczykami?
  4. Co z różnicami kulturowymi? Co było największym wyzwaniem dla Roberta?
  5. Jak znalazł pracę w Brazylii I jak wygląda jego typowy dzień pracy?
  6. Jak wygląda proces rekrutacji w Brazylii i czym różni się od tego co mamy w Polsce?
  7. Czy jest to łatwe dla obcokrajowca, aby znaleźć pracę w Brazylii? Czy Brazylijczycy są na to otwarci? Jakie specjalizacje są najbardziej poszukiwane w Brazylii?
  8. Jak wiele płatnych dni urlopu otrzymują pracownicy w Brazylii i czy istnieje coś takiego jak znane nam L4?
  9. A jeśli chodzi o urlop macierzyński? Czy coś takiego przysługuje w Brazylii?
  10. Jakie są średnie ceny artykułów spożywczych, koszty najmu oraz transportu publicznego?
  11. Typowy Brazylijczyk jest… 
  12. Jak wygląda karnawał w Rio de Janeiro? Czy to jest wydarzenie istotne dla wszystkich Brazylijczyków?
  13. Football to narodowy sport Brazylii. Czy to jest widoczny w codziennym życiu? Jak uczy się młodych adeptów gry w piłkę? Czy są specjalne szkoły piłkarskie?
  14. Czy są jakieś specjalne tradycje jakie mają Brazylijczycy?
  15. A jeśli chodzi o poziom bezpieczeństwa i przestępczość w Brazylii? Jak to wygląda? 
  16. Czy Robert planuje wrócić do Polski? 
  17. Złota rada Roberta dla osób, które chciałyby wyjechać do Brazylii…

DECYZJA I POCZĄTKI PRZYGODY W BRAZYLII

Pracowałem w Wielkiej Brytanii i zależało mi na tym, by poprawić swoje umiejętności językowe i mówić jeszcze lepiej po angielsku. Znałem kilka stron internetowych, które umożliwiały naukę online z nauczycielem. Taką też obrałem drogę. Założyłem na jednej z nich konto I rozpocząłem naukę. Dodatkowo, znalazłem partnera do konwersacji językowych..moją aktualną żonę…

Poślubiłem ją i przeniosłem się do Brazylii.

 

Początki były dość proste, gdyż nie miałem problemów, żeby zaaklimatyzować się w nowym kraju i pracowałem zdalnie dla tej firmy z Wielkiej Brytanii. Dopiero po pewnym czasie rozpocząłem poszukiwania nowej pracy. A to nie było możliwe bez odpowiednich dokumentów. Oprócz tego, wiele osób patrzyło na mnie dziwnie I było zaskoczonych nawykami żywieniowymi m.in. tym, co jadałem na śniadanie.

Co mnie najbardziej zaskoczyło to to, że Brazylijczycy mogą jeść fasolę i ryż niemal każdego dnia. Oni po prostu to uwielbiają! Oprócz tego pijają kawę po godzinie 18, co dla mnie było sporym zaskoczeniem i zadawałem sobie pytanie, jak mogą po takiej dawce kofeiny spać. Ostatnia rzecz, która teraz przychodzi mi na myśl to to, że nie wyrzucają papieru toaletowego bezpośrednio do muszli klozetowej. Wyrzucają go natomiast do kosza na śmieci, ponieważ rury są za małe i mogą się zapchać.

Jeszcze jedno: kąpiel też wygląda nieco inaczej. W Brazylii używają elektrycznych pryszniców, co oznacza, że najpierw musisz włożyć wtyczkę do gniazdka, by uruchomić prysznic i podgrzać wodę.

Portugalski to język urzędowy w Brazylii. Według rządu, angielski jest drugim używanym językiem, ale w praktyce nie do końca tak wygląda.

W moim przypadku, miałem o tyle szczęście, że moja żona jest Brazylijką i nie miałem problemów z komunikacją, ale jeśli przyjechałbyś sam, wyłącznie ze znajomością angielskiego, to mogłoby być to dość kłopotliwe na dłuższą metę. Nie za dużo ludzi mówi po angielsku. Oczywiście wszystko zależy od stanu, do którego przyjedziesz.

 

Mogę opowiedzieć o kilku istotnych różnicach kulturowych.

Pierwsza z nich związana jest życiem rodzinnym. W Polsce, gdy kończysz 18 lat, planujesz iść na studia i chcesz się usamodzielnić. Często wiąże się to z wynajmowaniem mieszkania. Oczywiście nie jest to regułą, ale jest dość powszechne. W Brazylii natomiast ludzie są bardzo ze sobą związani i mieszkają z rodzicami dużo dłużej niż w Polsce. Niekiedy całe życie.

Kolejna różnica dotyczy religii, która jest istotną częścią życia Brazylijczyków. Tutaj jest podział na katolików i chrześcijan.

Trzecia kwestia, to football. Bez wątpienia to część kultury Brazylii. Zamiłowanie do sportu nas łączy.

Po czwarte, Brazylijczycy bardzo dbają o higienę jamy ustnej. Szczotkują zęby po każdym posiłku. Nawet w pracy.

Po piąte – polityka. Niestety jest zdominowana przez korupcję. Mam wrażenie, że protesty i manifestacje przed wyborami prezydenckimi są czymś bardzo istotnym.

Po szóste – biurokracja. Tak, to bardzo powszechne. Kolejki, sterty dokumentów, to codzienność Brazylijczyków.

I ostatnia kwestia: jedzenie: czarna bądź brązowa fasola (jest bardzo dużo jej rodzajów) oraz ryż to podstawa brazylijskiej kuchni.

PRACA. WARUNKI ZATRUDNIENIA

To nie było takie proste, nawet po uzyskaniu wszystkich dokumentów wymaganych przez prawo. Ze względu na to, że jestem programistą, miałem komfort by wysyłać swoje aplikację przez portal Linkedin i inne strony internetowy. Niestety, wskaźnik odrzuceń był naprawdę wysoki. Głównie ze względu na język, ponieważ nikt nie chciał zatrudnić dewelopera bez znajomości portugalskiego. Na moje szczęście, znalazłam amerykańską firmę, wziąłem udział w anglojęzycznej rozmowie kwalifikacyjnej i dostałem pracę.

Mój typowy dzień: wstaję zazwyczaj około 7, przeglądam prasę branżową i jem śniadanie. O 8:25 wsiadam do autobusu I jadę do pracy. Dojazd zajmuje mi około 20 minut, bo stan, w którym mieszkam jest stosunkowo niewielki. Pracę zaczynam od przeglądu e-maili. Następnie sprawdzam listę zadań I zaczynam działać. Pracuję do 12 i idę na obiad. W Brazylii, gdy rozpoczynasz pracę to otrzymujesz specjalną kartę, na którą nabite są punkty umożliwiające zakup lunchu na cały miesiąc, a to oznacza, że nie musisz go kupować z własnej pensji. Po obiedzie wracam do biurka I kontynuuję pracę do godziny 18.

 

Proces rekrutacji zależny jest tak naprawdę od firmy, do której aplikujesz. Nie ma reguły. Zazwyczaj są ok. 3-4 etapy zanim otrzymasz ofertę. Nie ma w tym nic szczególnego. Warto jednak pamiętać, że wiele firm ma taką politykę, że jeśli opuścisz daną firmę, to już nie zostaniesz przyjęty do niej z powrotem. Nie dotyczy to wszystkich firm, ale wielu. Weźmy natomiast pod uwagę fakt, że Brazylia to ogromny kraj, więc w różnych stanach może to wyglądać inaczej.

O nie. Będąc obcokrajowcem wcale nie jest tak łatwo znaleźć pracę. Możecie mi wierzyć. Jest mnóstwo dokumentów, które należy złożyć, pozwoleń. Sam proces jest dość skomplikowany. Plus do tego bariera językowa. Zasady tutaj są następujące:

Aby otrzymać pozwolenie na pracę w Brazylii, musisz być albo zamężny/żonaty z osobą tego pochodzenia, albo też musisz być sponsorowany przez firmę zlokalizowaną na terenie Brazylii. Nie ma innego sposobu na to, by pracować tu legalnie. Generalnie, jako obywatel Polski mogłem przebywać w Brazylii 3 miesiące jako odwiedzający. Po upływie tego czasu, trzeba udać się do tzw. „Police federal” i przedłużyć wizę na kolejne 3 miesiące. Po tych kolejnych miesiącach musisz wrócić do kraju, z którego pochodzisz. W moim przypadku było tak, że podczas ostatnich trzech miesięcy ożeniłem się i dzięki temu mogłem uzyskać pozwolenie na legalną pracę w Brazylii.

Zajęło mi około 2 miesiące, aby uzyskać wszystkie pozwolenia i dokumenty np. Dowód osobisty dla obcokrajowca, który wygląda zupełnie inaczej niż ten dla obywatela Brazylii. Dodatkowo, CPF, czyli numer identyfikacji podatkowej, który musisz mieć zawsze ze sobą, ponieważ jest drugim dokumentem, który może pomóc Cię zidentyfikować w przypadku utraty dowodu osobistego. Kolejny dokument, to “Carteira de trabalho”, w której zawarte są Twoje zdjęcie, kilka szczegółowych informacji i puste strony, na których pracodawca powinien wstawić pieczątkę wraz z informacją o wysokości wynagrodzenia.

Biorąc to wszystko pod uwagę, powiedziałbym, że cały proces jest średnio-długi, natomiast Brazylijczycy są dość otwarci na obcokrajowców, gdyż tak naprawdę napędza to gospodarkę.

Na tyle na ile się orientuję, spore zapotrzebowanie jest na specjalistów ds. sprzedaży, call center, nauczycieli, inżynierów i ogólnie branżę IT.

 

Nie jest tak jak w Polsce, że masz ustaloną liczbę dni wolnego, które możesz wybrać w ciągu roku nawet pojedynczo. Tu w Brazylii, musisz jednorazowo wykorzystać minimum 15 dni. Maksymalnie 30 rocznie.

Co do L4, to jest podobnie jak w Polsce. Idziesz do doktora, on wypisuje zaświadczenie o ilości dni, które powinieneś spędzić na L4. Następnie zaświadczenie zanosisz do pracodawcy. Tyle.

Tak. Gdy kobieta rodzi dziecko, to przysługuje jej 6 miesięcy płatnego urlopu macierzyńskiego. Jako dodatkowy benefit, wiele firm częściowo opłaca żłobki/przedszkola. Ojcowie mogą natomiast skorzystać z 20 dni płatnego urlopu ojcowskiego.

 

ŻYCIE W BRAZYLII, ZŁOTE RADY

Powiedziałbym, że są zbliżone do tych w Polsce. 4 BR (ok. 3,9 PLN), to koszt chleba. Koszt najmu zależny jest od stanu i okolicy, w której mieszkasz. Średnio jest to około 1500–2000 BR za miesiąc (1460-1950 PLN). Transport publiczny również zależy od stanu, ale w okolicach 4 BR (ok. 3,9 PLN) za przejazd autobusem. Jeśli jeździsz natomiast autem, to litr benzyny kosztuje również ok 4 BR (ok. 3,9 PLN).

 

Radosny, uprzejmy, chętny do długich rozmów i przyjaźnie nastawiony.

 

Niestety nie miałem okazji uczestniczyć w karnawale w Rio.

Jak to wygląda? Na ulicy widzisz mnóstwo ludzi, jest to parada. Dostrzeżesz mnóstwo symboli, które różnią się w zależności od reprezentowanego przez dany zespół stylu tanecznego. Najlepsze symbole otrzymują nagrodę. To tzw. Parada mistrzów!

Faktycznie, wygląda to tak, jak możemy zobaczyć w telewizji, ale wyłącznie w Rio de Janeiro. Co prawda jest to wydarzenie na skalę całego kraju, ale nie jest tak bardzo celebrowane w całej Brazylii. W niektórych stanach firmy na ten czas oferują dni wolne.

 

To prawda. Jest to sport narodowy, ale bajką jest, ze dzieci non stop grają w piłkę na ulicach. Tego nie zaobserwowałem. Owszem, Brazylijczycy uwielbiają oglądać mecze, wspierają swoje ulubione kluby, ale niekoniecznie non stop grają, czy mają jakieś specjalne szkoły.

Hmm…tradycje. Brazylijczycy bardzo lubią grillować z przyjaciółmi i rodziną. Z potraw, popularna jest tzw. Fejoada, czyli gulasz z czarnej, rzadziej czerwonej lub brązowej, fasoli. To brazylijska potrawa narodowa. Jest też Tzw. feijoada completa, która składa się z krewetek, fasoli oraz suszonego mięsa, wędzonych kiełbasek, ozorów, wieprzowych uszu i nóg, goździków, liści laurowych , pieprzu, czosnku i cebuli.

Brazylijczycy uwielbiają też wyjścia do pubów po pracy. Najbardziej popularnym piwem jest tzw. „Scol” – nie jest dobre, ale dużo osób je pija.

Oprócz tego, karnawał i inne święta takie jak Boże Narodzenie, czy Wielkanoc. Jedną z tradycji, która ma miejsce przed i w trakcie świąt Bożego Narodzenia jest jedzenie tzw. Panettone, czyli ciasta z owocami i czekoladą. Wszyscy kupują je przed świętami. Tak naprawdę dostępne jest już w sklepach od listopada. W wigilię Bożego Narodzenia odbywają się także pokazy fajerwerków.

A i oczywiście tak jak wspomniałem wcześniej, tradycją są też protesty i manifestacje przed wyborami prezydenckimi.

 

Niesprawiedliwym byłoby wrzucenie całego kraju do jednego worka. To ponownie zależy od stanu. Prawda jest taka, że jeśli znajdziesz się w nieodpowiednim miejscu, ktoś dostrzeże dobry telefon, coś bardzo drogiego np. zegarek na Twojej ręce, to możesz mieć kłopoty. Raczej dotyczy to nocnych powrotów do domu, ale nie jest tak, jak niektórzy mówią, że lepiej nie jechać do Brazylii bo jest tam bardzo niebezpiecznie. Prawda jest taka, że w telewizji bazują na danych z Rio de Janeiro, które do najbardziej bezpiecznych nie należy, ale to nie oznacza, że w całym kraju jest tak samo. W miejscowości, w której mieszkam czuję się dobrze I nigdy nie znalazłem się w niebezpieczeństwie.

 

Powiedzmy, że myślę o powrocie do Europy, by tu osiedlić się na stałe I być bliżej krewnych z Polski. Natomiast Brazylia jest niesamowita! Owoce, zwierzęta, słońce, ocean, piękne plaże I zdrowe jedzenie sprawiają, że przyjemnie się tu żyje.

 

Bądź wytrwały, bo biurokracja nie ma tu granic. Jeśli znasz portugalski, to jesteś w grze. Z samym angielskim może być trudno komunikować się. Nie ma jednej złotej rady. Najlepiej przyjechać i przekonać się samemu! To warte każdej złotówki!